12 gru 2011

Casting X factor


Haha wiem zgłupiałam.. ale co tam.. przygoda to przygoda... ;)





tam poszłam w sumie z głupa... że tak powiem ;] dla tej atmosfery dla nowych ludzi ;] 
No dobra... to od poczatku ;]
na miejsce dotarłam o godzinie 8.30 albo 9 o 10 mialo byc otwarcie.. oczywiscie komercyjne x factor musialo z nas zrobić małpy.. bo skakalismy i krzyczelismy na ich zawołanie... hehe
masakra jakaś... 
Ale między czasie... zniknął na chwile mój kumpel.. po chwili wraca i mówi "Klaudia słuchaj"... 
Ja oczywiście nie skumałam o co biega.. Ale nagle babeczka ktora skakała i darła się przez megafon 
kazała wszytskim zamilknąć i zaczęła mi skladać zyczenia i całe x factor spiewało mi sto lat..
To było cudowne :) takie miłe z jego strony :)
Ah..  poznałam  w tym tłumie zaraz na samym poczatku taką Agę :) Świetna dziewczyna, ma dwuletnia córeczkę Hanię :) Od razu zaczęłyśmy się dogadywać.. do środka weszliśmy chyba gdzies po 11 :/ bo zanim ponagrywali te wrzaski, to troche minęło... 
W środku wszyscy rzucili się na formularze... zaczęłam wypełniać no i trzeba było sie szybko przeniesc na schody.. kiedy juz z wypelnionym formularzem przechodziłam przez dzwi ochroniaż zatrzymał Alexa(czyt. kolega ktory był ze mną) i powiedzial ze os. towarzyszace nie maja wstepu.. probowałam cos zagadac ale nie dało rady no to z pozana przed dzwiami dziewczyną, bo niestety Aga mi gdzies zaginęła , udałysmy się do szatni i zastanawialysmy sie co zrobic by nasze os. towarzyszace tu wlazły... 
No i wymyslilysmy, ale Alex nie odbieral na szczescie sam wpadl na ten pomysl, czyli wypelnil formularz i w tedy udalo mu sie wejsc.. odnalazl Agę.. no i wszyscy stanelismy w kolejce po numerek :) dostalismy numerek i skierowali nas na górę..wchodza na gore babeczka ktora skakala i gadala na zewnatrz przez megafon :D mowi CZEŚĆ KLAUDIA... jak CI sie urodziny podobaja ja " dzien dobry :D no genialne !! i ze dziekuje bla bla" 
Ten casting składał się z dwóch etepów, pierwszy etap to było samo przesłuchanie i jeśli tu sie spodobałeś to przechodziłeś dalej na nagrania, mielismy szczescie bo siedzielismy przy dzwiach gdzie byly przesluchania... nagle idzie koles ktory wpuszcza na ta sale i pyta nas jestescie gotowi ?? ja tak na niego patrze czy on sobie czasem jaj nie robi :] Aga i Adam mowia, że no jasne, ja tak wstalam stoje slucham :] nagle podchodzi do mnie objął mnie w pasie wzial mi formularz i zaprowadzil do nich :] no i kazał nam czekać  na swoją kolej.. ogomny stres gdyż w ogole przed dzwiami dowiedzialam się ze trzeba śpiewać accapella.. a ja byłam przygotowana, ze z podkładem.. masakra jakaś...
do sali wchodzilo się w 5 os. i każdego prosili o 2 piosenki angielską i polską.. 
W sali w pierwszym etapie, jurorow bylo 3-ech jedym z nich byl fotograf ;] ktorego juz wyjzalam gdzies tam na dworze ;]
Na pierwszy ogien poszedl taki koleś... pozniej Adam (kolega, niepowtarzalny głos, byłam w szoku bo pierwszy raz taki słyszalam) pozniej taka dziewczyna (mega wokal wow!!) ja... hehe i tu było smiesznie bo wyszłam zaczęłam śpiewać mixed my medicine i standardowo głowa w dół i śpiewam śpiewam skonczyłam oni mnie spytali o polską no to wybrałam sobie "Babę zesłał Bóg" oni mnie pytają czy mogłabym inną ja zaczęłam się zastanawiać robić głupie miny hehe oni no dobrze niech będzie ta... i nagle " a czy mogła by pani patrzec gdzies w okno albo tu na kamere bo chcielibysmy pania widziec :D " a ja " oczywiscie :D "
Zaczęłam spiewać, pomyliłam się skonczyłam, oni podziekowali no i ostatnia była Aga.. Aga ma mega silny wokal, śpiewa naprawde dobrze czysto i świetnie się jej słucha nie zdziwie się jak dostanie się dalej, no i jest sliczna i cholernie w porzadku... :) stresowalysmy się tak samo tylko jej ten stres nie sciskał gardła tak jak mnie ;] no ale wracajac podziekowali wszytskim i kazali poczekac jeszcze chwile po czym, jeden z jurorow poprosil na srodek tego pierwszego kolesia powiedzial mu " Tobie dziękujemy i zapraszamy za rok a reszta niech jeszcze chwilke poczeka " poczekalismy no i koles zaprowadził nas na dół na drugi etap czyli NAGRANIA...  
Na dole bylismy o godzinie 14.. miałam numerek 3405 
na sale nagran weszłam dopiero po godzinie 19... tyle godzin czekania !! Bez jedzienia ,tylko od czasu do czasu napiłam się wody.. miedzy czasie udalo nam sie kilka razy wyjsc do kibelka na fajkę.. chociaz tyle bo stres był nieziemski.. nie ma sensu opowiadac cos dzialo sie przez te 5 godzin przejdę do tego co dzialo się jak pani od formularzy wyszła i zaczeła mówić "teraz na sale wchodzą numerki  3401 , 3402 , 3403 , 3404 i 3405 "
Serce myslałam że wypluję :] było tak wysoko ;] a brzuch zaczął mi wariować i to konkretnie ,babeczka powiedziała, że na scene wchodzimy tak jak pokoleji lecą nam numerki... no i zaprowadzizła nas na sale ja wchodzę tam .. patrze a tu scena, przeogromna sceeeena.. najpierw poczułam radość a później konkretny strach gdyz przypomniało mi się że ludzie wychodzący z tego pokoju o jurorach mówili " w tej sali sa najgorsi" i "jest tu producent ktory jest strasznie chamski" " on przerywa jest niemiły " bla bla ... w momencie zrobiłam się blada moje ręce były tak lodowate jak bym je trzymała dzien w zamrażarce...
Usiadłyśmy sobie, przed nami było jeszcze 5 os. ja wchodziłam ostatnia.. przytulilam sie do Agi i powiedzialam "Aga ja stąd wychodze i nie wracam, to nie na moje nerwy.. zobacz jak ten producent wyglada jestemy w najgorszej sali (chociaz później pomyślałam, a może jednak w tej najlepszej)"
poczym zachciało mi sie pipi :] i wyszłam do łazienki... w łazience byłam naszczescie sama, spojrzałam w lustro.. powiediałam sobie " Klaudia za chwile staniesz na tej scenie co Scorpions musisz dać z siebie wszytsko pokazać, że wcale nie jesteś najgorsza z wszytskich tych co znaleźli się z Tobą na sali" wziąłam głęboki oddech uśmiechnęłam się i poszłam z powrotem.. 
Teraz juz brałam to całkiem na powarznie.. tyle czekania tyle nerwów.. nie ma mowy ze nie przejdę ;]
ale wracając.. 
wchodze, siadam obok Agi, mówie jej Aga ja tu zostane sama jak Ty skończysz  a ona do mnie " kochana przeciez ja na Ciebie zaczekam, przyszłyśmy tu razem to i wyjdziemy stad razem :) " usmiechnelam sie, wyciągnęłam karteczke z napisem UŚMIECH , pokazałam jej i powiedziałam jej żeby sobie przypomniala o tym jak bedzie  na scenie ;) 
kiedy wyczytali numerek 3401 i laska zaczela spiewac producent przylozyl sobie do czola majka i kiwal glowa na nie przerwal i po jednej pisence zeszla.. wczesniej dziewczynie ktora zaspiewała naprawde ładnie (pierwszy kawałek) powiedzial przy drugim  jej ze nie mam sensu by oni sie meczyli i ona ;) ja w tedy zamarlam... mowie ja pierdziele... 
Kiedy przyszła kolej Agi ,serce znow myslalam ze mi wyskoczy .. 
Kiedy schodzila ze sceny powiedziala mi powodzenia mała.. 
Weszłam na tą scene dość pewnym krokiem wzięlam majka i zaczłęlam mowić "dobry wieczór" i nie usłyszałam się.. poczym sprobowałam znow "nazywam się Klaudia.... " producet do mnie " poczekaj poczekaj jeszce raz teraz ;) " ja w ogole na poczatku ich nie widziałam bo swiatła mnie oslepiały.... ;) no ale zaczełam od poczatku " dobry wieczór :) " on " dobry wieczór " ja " nazywam się Klaudia Trzepizur, jestem z Czestochowy i mam 19 lat " on " a co robisz " ja " uczę się w szkolę plastycznej no i śpiewam :) " on " a co nam dziś zaśpiewasz i zapytał czy sie ich boje ? " ja " eee oczywiscie że nie.. :D" on " no to co tak daleko stoisz :D ? " przyblizylam sie no i powiedzialam ze "jedną piosenkę wykonam po angielsku a drugą po polsku... pierwsza to my pretty reckles mix my medicine" on " no to zaczynamy " zaczęłam śpiewać nie przerwał mi sama przerwałam bo zapomniałam drugiej zwrotki a juz sie rozkręciłam :]to bylo mniej wiecej " I.. ee well oj przepraszam hehe " on" nic sie nie stało a ta polska ?? " no i powiedzialam, że to bedzie Babe zesłał Bóg.. a on " a nie masz innej bo ta to troche obciachowa jest " a ja " eeee tam dlaczego ? ;) " nie pamietam co odpowiedzial ale pozwolil mi ja zaspiewać ...
Zaspiewałam nie przerwał mi.. ah.. no i skonczyłam a on mówi " a skąd Ty masz taka dziwną manierę, skąd ona się wziała co ? :) uczyłas sie gdzies śpiewać? " ja  " nie nie jestem samoukiem ;) " on " a czy mogłabys zaspiewac nam bez tej maniery cos ?? ja " yyy mmm ale co " on " no np. kolędę " a ja " ale kolęęęęde ??? , ale mogłabym po angielsku ?? " on " jasne :)  hm.. zrobimy wyjatek " heh :D a ja " oo dziekuję :P " no i zaczelam spiewac " rocking around christmas tree.. tratatata" skonczyłam no i oni że dziekujemy ja że dziękuję i zeszłam... 
jestem przerażona jak to się skończy... wole must be the music ale teraz po tym co tu przeszłam.. nie wiem czy nie zgodze sie na to.. :] jak by co... maja 5 dni na poinformowanie mnie... teraz juz 4... 
aaaaaaaaaaaaaa!!!! 


Muszę jeszcze podziękować Alexowi który był ze mną i wspierał mnie przez te wszytskie godziny...

Tylke godzin bez jedzenia ;) widać bylo to zmeczenie po kazdym.. 
Jeszcze raz Dziękuję za to wsparcie z Twojej strony bejbe ;) 


photos... and videos :P













 Aga i Adam :)







26 lis 2011

must be the music

Ah... dziś odbyły się precastingi do must be the music (Katowice) 
Masakra jakaś... Tak jak na tym castingu, to nawet nie stresuje się przed koncertem.. 
Myślę, że było dobrze.. :) Jurorzy mnie polubili... sporo czasu spedzilam w tym pokoiku... 
zadawali dużo pytań... spiewałam 3 piosenki... Aaaaaaj... fajnie bylo by przejsc do nastepnego etapu...
no ale jak nie wyjdzie, hm.. bedzie mi szkoda ale nie będę płakała :) 
Na razie jestem dobrej mysli... :) A Wy też trzymajcie kciuki ;)












A więc... ood poczatku ;)

Byłam tam juz o godzinie 6 ,a dzwi otwierac mieli o 8, tak tez zrobili a więc marznelam 3 godziny na dworze,
ale za to poznalam ciekawych ludzi, wiele kawalow i histori no i co najwazniejsze weszłam w pierwszej grupie :) w srodku stalam tylko pol godzinki w kolejce i dostalam numerk (3027) :) mialam w numerku " 7 " a to moja i ogolnie "szczesliwa" liczba ;]
A wiec dostalam numerk i babeczka wyslala mnie na pierwsze pietro, najpierw fotograf, a pozniej sala dla wokalistow, no i poszlam :)
Robiac sobie zdjecie nagle na tej scianie "must be the music" ni stad ni z owad znalazl sie jakis zagubiony juror :P zapozowal ze mna po czym powiedzial mi " Zapamietam Cię " a mnie w momencie nogi zmekly ;] no i dobra, zapozowalam i poszlimy sobie usiasc czekajac na moja kolej ;)
Siedzimy siedzimy i ja stwierdzilam ze to chyba nie tu wchodza wokalisci, a wiec poszlam obczaic co i jak no i mialam racje.. przenieslismy sie w inne miejsce, blizej drzwi tych "wlasciwych".. gdzie po jakims czasie pan ochroniaz nas wygonil mowiac ze wszedzie wyczytuja i napewno bedziemy slyszec numerk, no to wrocilismy na wiekszy hol.. i czekamy i czekamy ja zaczelam lazic i robic sobie zdjecia z roznymi osobami ,zartowac, zagadywac... po czym wracam siadam i znow czekam ;]
Po jakims czasie mowie nie no cos nie tak idziemy tam bo ja nie slysze jak wyczytuja a wiec znalezlismy sobie miejsce i siedzimy no i ja coraz bardziej niespokojna bo mysle " cholera oni juz pewnie mnie wyczytali " no to kumepl wstal i poszedl sprawdzic wraca po chwili i mowi "Klaudia zbieraj sie zaraz wchodzisz " a ja " aaaaaa jak to juz o rany " no i zebralam sie i poszlam tam czekam czekam no i przyszla moja kolej wchodze i slysze jak babeczka widzac mnie mowi " O teraz fajna dziewczyna !" ja usmiechnelam sie powiedzialam ladnie dzien dobry ona poprosila mnie o ankiete i powiedziala bym podala plytke z podkladem takiemu kolesiowi a wiec tak zrobilam wzielam mikrofon stanelam na srodku no i zaczelo sie kazala mi sie przedstawic a wiec powiedzialam " nazywam sie Trzepizur Klaudia jestem z Częstochowy" ona mnie pyta " co robisz czym sie zajmujesz" na to ja " ucze sie w szkole plastycznej " ona " ale czego?" ja " Jestem na ceramice ale interesuje sie muzyka i fotografia" (haha a jak powiedzialam szkola plastyczna to wszystkie sie usmiechnely :D )a na tym formularzy byly pytania np.." dlaczego chcesz wygrac ten program ? co zrobisz z wygrana i jakie jest twoje marzenie " no to napisalam ze Chcę tworzyc muzyke taka jaka kocham i dawac (i tu dokladnie nie pamietam jak to ujelam ale mniej wiecej) ludziom radosc z sluchania jej.. Ze pieniadze przeznaczylabym na wejscie do studia no i ze moim marzeniem jest zaistnienie na scenie muzycznej "
zapytala jeszcze o cos nie pamietam juz no i powiedziala ze jesli jestem gotowa moge zaczac spiewac... :) a no i zebym powiedziala jaka pisenke zaspiewwam... (pretty reckless- my medicine)
no i zaczelam w polowie kawalka przerwala mi i zapytala ( tym samym cholernie mnie stresujac ;P ) zapytala o to czy mam jakas polska pisenke, ja mowie ze "em nie przygotowalam polskich obydwie mam zagraniczne... " a ona a jakich zesolow sluchasz polskich? .. no i mnie w tym momencie uciekly wszytskie zespoly... no i w tedy pierwsze co wpadlo mi do glowy to "perfect"... pozniej powiedzialam "hey" no i zapytalaczy moge zaspiewac bonnie tyler a ja juz nie pamietam co odpowiedzialam pozniej zapytala jaka przygotowalam druga a wiec powiedzialam ze " patti Smith - becouse the night " a ona no to dawaaj .. no i tu minelam sie z dzwiekiem :/ bo sie cholernie zestresowalam.. i jeszcze mialam cholernie sucho w ustach.. ;P no i w polowie jakos przerwala mi (wszytsko bylo z usmiechem :)) powiedziala zebym sie uspokoila wziela oddech ;) noi zebym odslonila numerek, no bo mialam kurtke skurzana ktora go zakrywala... no to wzialam ja zciągnelam i rzucilam ją na podloge i jeszcze okularami.. ;) po czym poprosila bym jeszcze zaspiewala jednak tą po polsku chociaz kawaleczek.. no to zaspiewalam ten kawalek " gdyby chociaz mucha zjawila sie ...... " no i usmiechneli sie i podziekowali odebralam plytke powiedzialam " dziekuje i dowidzenia :) " i wyszlam :) tam sie ludize rzucili no i jaaak bylo bla bla bla?????? zdjecia sobie niektorzy robili :) wyszlismy no i tak stoimy ja wyjelam telefon i tak patrze na niego i mowie " o kur*a" a oni "co sie stalo "?
ja mowie " zle zapisalam telefon kontaktowy " no i musielismy sie wrocic ;D no i kolega Alex bajerowal babeczke taka by zawolala takiego kolesia co wywolywal numerki bo taka i taka jest sytuacja... babeczka w koncu sie zgodzila i poszla po niego,.. koles po jakims czasie wyszedl i mowi " slyszalem ze jakas blondyna mnie wolala " a ja krzycze to ja to jaaa /!! :D po czym zaczyna sie smiac i mowic co sie stalo co tu robisz jeszcze a ja mowie ze pomylilam sie przy wpisywaniu numeru telefonu on zaczal sie smiac i mowi no to podaj mu tutaj twoj numerek i numer tylko po cichu bo wszyscy tu zaraz będą penwie zapisywac poczym odzywa sie koles ktory wywolywal numerki zespolow " ej zaraz mi podasz ten numer ;) " hehe ja sie zasmialam wydziekowalam itd... no i wyszismy mam nadzieje ze zmienił mi ten numer ... masakra jakas... hehe

but




like that...


10 lis 2011

Two princess in a big city

Sex And The City (tylko że miasto wcale nie było wielkie)

Zaczęło się bardzo niewinnie od krótkiego telefonu


Kim Cattrall:
'-gdzie jedziesz ? ja jade do niego'
'-po wszystkim moge przyjechać do Ciebie? '
'-przenocujesz mnie?'
'-o której będziesz wracac?"


Sarah Jessica :
'-jasne, jade na miasto'
'-nienawidze go, jestem do niego uprzedzona, ale jedź i baw się dobrze!'
'-uważaj na siebie!'
'-będę wracać najpóźniej o pierwszej.'


Kim Cattrall:
'-Ok. Kocham Cię. Jsteśmy w kontakcie!'


No i każda poszła w swoją stronę.


Część 1 Sarah Jessica 
part 1.


Zaczęło się pięknie. Makdonald, pierwsza brama, druga brama, jakieś bloki.
Główni aktorzy tego przedstawienia byli dla siebie bardzo mili, udawali nawet zakochanych...
Pierwsza dyskoteka...
Druga dyskoteka...
Namiot...
Trzecia dyskoteka, no i toaleta....
Krótka sprzeczka, odrobina zazdrości (żeby jeszcze bardziej rozgrzać atmosferę..)
Śmieszny gość na parkiecie , jakaś mama, DESPERADOSS
Głowni bohaterowie nadal udawali.. 
Postawione sobie wcześniej warunki nie były już ważne..
Jednak wszystko zakończyło się ogromną sprzeczką..
Księżniczka była okropnie zła, Książe strasznie starał się ją przeprosić.
Zostawił nawet drugoplanowych bohaterów i pojechał za nią.


Część 1 Kim Cattrall:
part 1


Idąc na autobus przezywała wielki stres zwiazany ze spotkaniem i przed tym czy prawny opiekun księżniczki już dzwonił do Sary czy i kiedy to zrobi?!... 
Wsiadła do autobusu no i już nie mogła się wykręcić...
przystanek, żabka no i mieszkanie... 
duzo muzyki, dużo tematów do rozmowy... no i przyszli koledzy..
piwo, fajki, muzyka & rock n roll... 



Nagle godzina 2:00 telefon od Sary

'-Wracamy!!'
Na co Kim: (wielki strach)

'-ale co się stało??'
Sara:
'Nic! (czerwona słuchawka)
Przerażenie Kim i 28 telefonow, a wszytsko to na nic....
nagle rozmowa z panną X : ktora obiecuje zająć się księzniczką... więc Kim troszke się uspokaja...


ciąg dalszy cz. 1 Kim
STAŁO SIE!
'-jestem w innym świecie... czuję się cudownie'





część 2  Sarah Jessica :
part 2


kierunek :  sypialnia.!
no i się zaczeło .!
godzina około 3 w nocy
akcja głównych bohaterów w pełni
był to ogrom namiętności, co najmniej 3 kroki w przód
-'pamiętaj że jeszcze mi nie przeszło'
 było pięknie


3:21 telefon od Kim
-stoje pod drzwiami!!


Kochankowie zrobili kolejny krok w przód
- Jesteś piękna!
- A ja Ciebie uwielbiam.


Część 2  Kim Cattrall:

part 2


po wszytskim chwila na ogarnięcie tematu i siebie... 
telefon do Sary, że będę w jej krolestwie ok. godziny 4.

fajka, łyk piwa i telefon po taxi...


Książe odprowadził księżniczke do karety pocałował i powiedział, 
'pamietaj.... '

a nie... jednak to zostawie dla siebie! 


Księżniczka Kim wsiada do karety z napisem TAXI 
'-dobry wieczór... prosze zawieść mnie ......X01.'
X:
'-dobry wieczór, oczywiście' :)
 no i ruszyli... oczywiście księżniczkka chcąc zapłacić mniej zagadywała X-a
na szczęście trafił jej się kompan do rozmowy... więc czas szybciutko zleciał...i rzecz jasna zapłaciła mniej :)


3:21 telefon do Sary
'-jestem pod dzwiami' 
 

Sarah otworzyła  dzwi i na powitanie powiedziała :
Książe jest u mnie... 


Część 3

part 3 :


Kolejny raz ta sama historia, kolejny raz tyle samo schodów..
Liczenie do ponad 15stu ..
Bohaterowie dwóch oddzielnych rozdziałów mieli wreszcie okazje się poznać 
Siedzieli, śmaili się z dość niezręcznej sytuacji 
Wybiła godz 4:00 Książe namiętnie pożegnał się ze swoją współaktorką przedstawenia
i zakończył wieczór miłym zdaniem


Część 4
part 4:
A one długo by mogły mówić o tym jak jeszcze wyglądała ta noc..











16 sie 2011

koncert z T.love





No i za nami kolejny koncert. 
I to chyyba był najlepszy :) Genialne nagłośnienie, w końcu pełna profeska ;) 
Duża scena, sporo ludzi, niestety wciąż to nie to co sobie wymarzyłam, ale wiem poczatki są trudne :)
Ale i tak mogę się tym razem pochwalić że grałam na tej samej scenie co T.love ;) A później nawet i piłam ;D
To są genialni ludzie ;] 
________________________________ 
PO nas zagrało Shamboo no i później T.love. Oh kiedy na nasze koncerty będzie przychodziło tyle ludzi ?? I kiedy w końcu ktoś będzie nosił za nas sprzęt? Kiedy ktoś będzie mi wymieniał statyw na scenie, albo wymieniał głowke w majku. Ahhh marzenia ;] 
Ale od czegoś trzeba zacząć
tak ?? ;]


 












14 kwi 2011

Najbardziej boli to, że niektórzy już po dyplomach,
niedługo maja mature,
niedługo ida na wymarzone studia a ja ? 

Ja musze czekac jeszcze rok.

 

12 lut 2011

studniowka III

studniowka once again ;)

Dzis JA i Grażka bawimy sie ;] \
Co do fryzury baba przegła konkretnie !! uczesała mnie na 50-latke :/ 
Czy ja kiedys wyjde zadowolona od jakiejś fryzjerki ?? 
Chce  JArkaaaaa !!




Wieczór oficjalnie rozpoczęty ;)

12 sty 2011





  

Łaaaaaał 
Jestem po mojej imprezie 18-stkowej :]
Wszytskim sie podobałooooo... strasznie jestem szczesliwaa :) 
NIe było rozruby ani zadnego potopu  ;) czyli  impreza w Kmicicu udana ! ;]

Glam metal party .





















see ya