13 lut 2012

morning coffee..and maxfactor

8:22
poranna kawa
... with myself ...
don't like.. 


Tak teraz spoglądam na posty i pacze a ja nie opisalam drugiego etapu maxfactor...
tak dostalam sie.. nie wiem jakim cudem ale udało się...
Nie będę opisywać całego dnia jak było i co się wydarzyło bo jest tego jeszcze wiecej niz 
jak na pre castingu.. 
Dodam pare zdjęć.. 
bo pewnie i tak tego nikt nie czyta... 
a btw. to jestem w szoku, że ktoś tu w ogole wchodzi ;] 


wow 1468 wyswietlen.. miło.. 


Tak moze tu na forum podziekuje mojemu fun fun fun clubowi ;] 
FUN FUN FUN
gdyby nie oni to ja nie ogarnęła bym... 

ale chyba najfajniejsze bylo to ze spotkalam fotografa Gregorego... 

no i rozmowa z Czesławem.. ale byłam w chuj zestresowana i nie było tak fajnie jak chciałam... ;]
ale nic mi takiego nie powiedzieli jedynie tylko to, że "a może potrzebna jest kapela " ;] 
a kiedy  rozmawialam z tym całym Kuźniarem to mialam cholerny niedosyt bo Kubuś mi nic nie powiedzial.. 

ale w sumie teraz to się ciesze bo mogł mi dosrać tak, że przez pół roku mogłabym się nie pozbierać..


dobra.. to photos:















 a to zdjecie chwile przed wyjsciem... uuuu stressss..





1 komentarz: