9 lip 2012

autobusy autobusy

no i tak to jest, upal a ja w pracy bez klimy.

Dziś musiałam jechać autobusem do pracy, generalnie nie mam nic do AUTObusów aleeee
do ludzi którzy korzystają z tego jakże czasami pomocnego pojazdu komunikacji miejskiej w Częstochowie.
Ludzie podróżujący autobusami dzielą się na kilka rodzajów...powiem tu o tych gorszych,
a mianowicie :
Żule, ludzie nie myjący się, wkurwiający, niegolący się pod pachami, zrzędzące moherowe berety, udające babcie bóle różne różniste, słuchający muzyki tak by słyszeli inni (przeważnie hip hop),  pijący przed 12stą, wczorajsi (śpiący w autobusie)

I tak sobie za każdym razem obiecuje że, ostatni raz jadę autobusem..
no naprawdę odechciewa się, no bo siedzisz sobie normalnie grzecznie po ludzku na siedzeniu,
prawie pusty autobus, upał z 50*C (czyt 30*) nie chciałbyś/chciałabyś by ktoś stał Ci nad głową ale, że akurat koło Ciebie jest otwarte okno
i nagle do autobusu wchodzi podkreślam MŁODA babeczka,
może nie gruba ale ubita ;] staje nad Tobą chociaż mogłaby usiąść za Tobą bo przecież jest wolne miejsce , ale nieee ona staje nad Tobą, łapie się rureczki tak by nie przewrócić się i kogoś nie zabić swoja ubita masą, a więc łapie się tej rureczki i swoją nieogoloną pachę ciście Ci kolo Twojej głowy... Ty odwracasz się i nagle widzisz czarne włosy i kropelki potu które znajdują się na nich... naprawdę myślałam, że zwrócę moje śniadanie..
Powiedzcie mi jak można się tak zapuścić ? Młoda kobieta, nie najgorzej ubrana ale nie o to tu chodzi..
Z tych włosów można było warkoczyki robić... to ja nie chce myśleć co ona ma w miejscu gdzie znajduje się plac zabaw..
aaa fuj...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz